Nowy Porządek Świata
  • pitong January 2011
    Witam serdecznie wszystkich forumowiczów;)
    Chciałbym rozpocząć dyskusję o jakże ważnym i równie bardzo pomijanym temacie jakim jest dążenie masonerii i światowych tzw. "elit" do Nowego Porządku Świata. Chciałbym zapytać Was o wasze zdanie, zwłaszcza, że bardzo rzadko się mówi o tym problemie, a jeśli już w ogóle, to jedyne "miejsce" gdzie się spotkałem z nazwaniem tego problemu po imieniu jest gazeta Opcja na Prawo. Natomiast od duchownych to praktycznie nie słychać w ogóle o problemie. A dla katolika powinno to być ważne, by poinformować swoich współbraci w wierze, a także i wszystkich innych ludzi o tym. Wszakże głównym celem masonerii wyznającej de facto lucyferianizm w osobliwej postaci jest pozbycie się [w dodatku ZA WSZELKĄ CENĘ] chrześcijaństwa, w tym przede wszystkim katolicyzmu. Dlaczego Kościół zamiast chronić wiernych przed indoktrynacją przez konsumpcjonizm i zepsucie głoszonym przez mass-media siedzi cicho i boi się działać ze względu na to, że teorie takie są przez owe media nazywane konspiracyjnymi? Wg. mnie obowiązkiem duchownych jako pasterzy jest ochrona swego stada - w tym wypadku przez chociażby nawoływanie z ambony i informowanie wiernych. Powstał także kolejny problem. Z przyczyny tego, iż Kościół nie reaguje na informacje o planach elit jego miejsce bardzo szybko zajęły grupy new age łączące problem z ich ideologią powodując zwiedzenie wielu, wielu osób w złą stronę. Doprowadziło to do tego, że większość osób świadoma problemu utożsamia właśnie Kościół i Watykan jako głównego konspiratora co pogłębia jeszcze problem. Dlaczego w Gościu Niedzielnym, Niedzieli czy Miłujcie się nie ukazują się artykuły tkj. w Opcji na Prawo traktujące otwarcie o NWO? Dlaczego problemy aborcji, eutanazji, antykoncepcji i in vitro, z którymi tak bardzo Kościół walczy nie są łączone z np. dążeniami ONZ czy Greenpeace do ograniczenia populacji ludzkości do 500 milionów. Przecież owa Cywilizacja Śmierci, o której mówił i przed którą ostrzegał JP2 to nic innego jak właśnie Novus Ordo Seclorum będący odwiecznym marzeniem masonerii. Dlaczego nikt także nie mówi i nie ostrzega przed wzmagającymi się regulacjami gospodarczymi i socjalizmem wśród cywilizacji białego człowieka. Dziś już coraz rzadziej mówi się o prawdziwym liberalizmie gospodarczym. Zamiast tego uczyniono modnym liberalizm ideologiczny czyli dopuszczanie wszystkich dewiacji i nieprawości - tolerancja. Mało się także mówi o tym, że wraz z ratyfikacją traktatu lizbońskiego Polska straciła swą suwerenność na rzecz państwa-molocha będącego następstwem Rzymu, a potem ZSRR, Unii Europejskiej, która już właśnie nie jest stowarzyszeniem państw lecz jednym krajem z regionami, którym i my jako Polska jesteśmy [są dalsze plany na rozbicie wszystkich państw UE na "województwa", ale zupełnie inne od tych obowiązujących np. w Polsce]. Wszystko to, niestety, jest częścią całości wspomnianego problemu. Z góry dziękuję za uwagę i za odpowiedzi;)
  • eliasz January 2011
    Temat jest rzeczywiście ważny, a jednocześnie pomijany lub ośmieszany w mediach głównego nurtu. W sieci można jednak znaleźć sporo witryn poświęconych tej kwestii, "Opcja na prawo" nie jest tutaj aż takim ewenementem. Autorem wielu książek o masonerii i jej zamierzeniach jest znany z RM i TV Trwam dr Krajki, prowadzący stronę
    http://krajski.com.pl/
    Wiele informacji można znaleźć także na:
    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/novus.html
    Polecam także (niestety ostatnio zaniedbaną) moją stronę poświęconą demaskowaniu masonerii:
    http://prawda-o-masonerii.blogspot.com
    Rzeczywiście nieczęsto słyszy się o tych sprawach "z ambony", choć także i tu są wyjątki. Na przykład biskupem, który miał odwagę otwarcie pisać (seria artykułów w Naszym Dzienniku) o powstającym nowym totalitaryzmie liberalnym, o masonerii, NWO jest abp Wielgus. W tym kontekście trudno się dziwić, że został "utrącony" z urzędu pasterza diecezji warszawskiej, w oparciu o swoje wpadki z przeszłości.
    Co do określania informacji o masonerii i NWO mianem "teorii spiskowych", jest to wygodna i od dawna używana metoda dyskredytowania ludzi głoszących niewygodną prawdę. Niedawnym przykładem jej zastosowania jest określanie mianem "toerii spiskowej" wysoce prawdopodobnej hipotezy, że katastrofa smoleńska była następstwem zamachu. Jednocześnie "jedynie słuszna" hipoteza wypadku lansowana jest tak, jakby była nie do podważenia.
    Uważam, że każdy świadomy katolik powinien wiedzieć, czym jest masoneria - główny wróg Kościoła i ludzkości, znać jej cele, zamierzenia, sposoby działania oraz przekazywać tą wiedzę tym, którzy są niezorientowani w temacie.

    Jedno zastrzeżenie - mówiąc o przykładach "molochów" poprzedzających UE, wymieniasz Rzym. Mam nadzieję, że masz na myśli Rzym pogański, bo przecież po jego upadku przez wiele stuleci było to polityczne centrum świata chrześcijańskiego.
  • pitong January 2011
    Oczywiście, że Rzym za czasów Cezara, Nerona etc. i w pełni się z Tobą zgadzam ;) Co do Smoleńska, to po tym, jak zachowuje się rząd, media i strona Rosyjska, a także po obejrzeniu dosyć dużej ilości materiałów na ten temat - jest ich trochę, wnioskuję, iż był to zamach. A czy brały w nim służby FSB czy np. CIA to już rzecz drugorzędna. Jedną z ważniejszych jest analiza katastrofy fizyka, Prof. M. Dakowskiego wskazująca, że podany przebieg wypadków jest całkowicie sprzeczny z prawami fizyki, a także mówiący, iż wszystkie informacje można by otrzymać w kilka czy kilkanaście minut, ponieważ istnieją przyrządy rejestrujące wszelkie informacje o locie, które są odporne na ewentualne destrukcyjne siły [rodzaj czarnej skrzynki].
    Jeśli kogoś ciekawi tematyka "konspiracyjna" jak to zwą media [a poważnego, wierzącego człowieka powinna ona ciekawić, gdyż z mediów prawdy się nie da dowiedzieć] to polecam przeczytanie materiałów Wojciecha Manna. Napisał on [sam się dziwiłem na początku] kilka książek m.in o NWO, 9/11 i innych zamachach terrorystycznych, o Traktacie Lizbońskim czy UE. Jego materiały są głębokimi analizami podającymi nie domysły, lecz konkretne informacje oparte o fakty.
  • Z obnażaniem tej rzeczywistości jest pewien podstawowy problem. Spisku jako takiego obiektywnie udowodnić nie sposób. Zresztą cóż by to był za spisek gdyby tak łatwo można go zdemaskować ;o)
    Moim zdaniem lepiej skupiać się na faktach, na demaskowaniu konkretnych zagrożeń. Mówienie na starcie o masońskich spiskach przynosi odwrotny efekt - ośmiesza mówiącego i dyskredytuje temat.
    Swoją drogą z uświadamianiem współczesnych zagrożeń duchowych nie jest tak tragicznie jak pisze Pitong. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że od dawna spotykam się z porządną formacją w tym temacie i 'Opcja na Prawo' nie jest jedyną latarnią w mroku ;o)
  • eliasz January 2011
    "Mówienie na starcie o masońskich spiskach przynosi odwrotny efekt - ośmiesza mówiącego i dyskredytuje temat."

    Nieprawda. O masonerii, jej celach i zamierzeniach wielokrotnie wypowiadali się wprost papieże w swoim nauczaniu, bynajmniej nie "ośmieszając" się w ten sposób ani nie "dyskredytując" tematu. Na przykład Leon XIII w encyklice "Humanum Genus" nazywa ich zgodnie z prawdą spiskowcami:

    http://www.tradycja.koc.pl/HumanumGenus.htm

    Przeciwnie, to określanie prawdy o masonerii pogardliwym mianem "teorii spiskowych" jest masońskim chwytem, zmierzającym do ośmieszenia i zdyskredytowania mówiącego po to, by osłabić jego wpływ na odbiorców.

    "Moim zdaniem lepiej skupiać się na faktach, na demaskowaniu konkretnych zagrożeń."

    To tak jakby mówić o powierzchni zła, nie sięgając jego korzeni, albo zajmować się wyłącznie objawami choroby, nie dociekając jej przyczyn.
  • Papież... co wolno wojewodzie ;o)

    Nie zgadzam się z Tobą. Nie nawraca się nawróconych. Nie możesz zapominać z kim rozmawiasz. Jest pewna złota zasada: nie wolno przeceniać wiedzy słuchaczy i nie doceniać ich inteligencji.

    Nie będę opowiadał o masonerii Tobie, bo Ty wiesz o co chodzi. Rozmawiam z człowiekiem nieświadomym tematu i zależy mi by mnie wysłuchał. Jak zacznę od globalnego spisku to on popuka się w głowę i odejdzie. Ja nic nie wskóram a on nie skorzysta na tym spotkaniu.

    Owszem trzeba zaczynać od konkretów, od faktów z naszego krajowego czy nawet wojewódzkiego podwórka i pozwolić słuchaczowi samemu wyciągać wnioski.

    A skoro wybrałeś analogię medyczną to zwróć uwagę na fakt, że chorobę rozpoznaje się właśnie po objawach a dopiero potem docieka się przyczyn. Diagnoza jest konieczna do rozpoczęcia leczenia i dlatego stawia się ją "przed".
  • mudek January 2011
    Moim zdaniem walka z kościołem i z chrześcijaństwem się nasila. Pytanie jest takie
    czy katolicy są w stanie zaakceptować prawdę o otaczającym ich świecie.


    Czy to co się dzieje to przypadki czy przemyślana polityka
    zmierzająca do z góry zaplanowanych celów ?
    Jacy ludzie rządzą i mają wpływ na nasze życie ?



    Poruszyła mnie bardzo sprawa Bohemian Club elit świata polityki oddających pokłony innym Bogom. Po chrześcijańsku wiemy jak to wygląda. Osobiście zadałem sobie pytanie czy to prawda ? Czy to prawda iż Clinton, Bush, Regan jest na tych zdjęciach
    czy to prawda że coś takiego się odbywa bo może to jakaś bzdura. W materiałach dotyczących tej sprawy znalazłem notkę o książce biograficznej Helmuta Schmidta
    kanclerza Niemiec. Pamiętam iż była taka osoba wiem że jest socjalistą więc wiarygodność wzrasta. W swojej biografii dostępnej na Amazonie opisuje swój pobyt
    w Bohemian Club. Jeśli uznamy za prawdziwe informacje o takowych spotkaniach elity
    musimy postawiać sobie kolejne pytanie. Co się dzieje ze światem i jak jest on rządzony jeśli kluczowe osoby na świecie oddają pokłony demonowi ?



    Drugim wątkiem tego samego problemu który pozwolę sobie przytoczyć
    jest stan ducha elity technologicznej i kulturalnej tego świata. Od kilku
    lat organizowana jest nieopodal Californii impreza na którą przybywa
    technologiczna śmietanka doliny krzemowej. Przez 2 tygodnie imprezy
    na hayu ludzie odreagowują stres związany z pracą etc. Jest ich co
    roku kilkanaście tysięcy. Nosi to nazwę Burning Man. W oczach wiary
    to co się tam dzieje ma okultystyczne inklinacje.


    Konkludując : w takiej rzeczywistości działa Kościół i trzeba mieć
    świadomość wiele rzeczy które widzimy jest wypadkową wielu zjawisk.
    Może być w jakimś stopniu nawet dużym inwigilowany może być
    szantażowany może być nieświadomy. Może tak jak Jezus Chrystus
    przyjąć ofiarę krzyża za innych.



    Patrząc obecne wydarzenie z dalszej perspektywy uważam że nie jest
    źle. Mamy mimo wszystko wolność nie kryjemy się w katakumbach
    na mszy świętej. Przyznanie się do bycia katolikiem może być
    pretekstem do ośmieszenia puki co nie wiąże się w Polsce
    z utratą zdrowia lub życia.











Mater Dei, ora pro nobis

Logowanie Rejestracja

Kategorie

"Kościół jest wielką tajemnicą Bożą, kto chce o nim mówić uczciwie, musi mieć wiarę i musi go kochać."

(Stefan Kardynał Wyszyński, Druga kromka chleba)